DZIEŃ MECZOWY – fizjoterapeuta, ważny członek sztabu.


Wróciła już Bundesliga. Świat piłki powoli budzi się do życia, a w meczu Borussi Dortmund vs Schalke 04 mieliśmy dwie kontuzje. Jeden z zawodników Schalke był zmuszony do zejścia w trakcie meczu, w Borussi jeden z piłkarzy nawet na mecz nie wyszedł (kontuzja na rozgrzewce).

Takie historie się zdarzają – nawet na najwyższym poziomie. Po tylu miesiącach przerwy bez rytmu meczowego, może ten problem narastać. Jak przygotować się w takim razie do najważniejszego dla piłkarza dnia?

Zapraszam do zapoznania się z artykułem Jakuba Korkiewicza – fizjoterapeuty, który chce być jak najbliżej piłki nożnej w dosłownym tego znaczeniu! W tym artykule udowadnia, że miejsce fizjoterapeuty jest na boisku, dopiero potem w gabinecie.

Wszystko naszykowane, może trzeba się  jeszcze spakować? Czy da się zrobić to tego samego dnia? Przygotowanie się do meczu, czy to u siebie, czy na wyjeździe to ogrom zadań. Jednak mądre zaplanowanie i  podział obowiązków między zawodnikami i sztabem, znacznie ułatwiają i usprawniają przebieg dnia meczowego.  A już na pewno pozwalają uniknąć sytuacji, gdzie coś powinno być, ale jednak tego nie ma…. Wpadki się zdarzają, ale trzeba im zapobiegać. Choć wbrew pozorom są przydatne- pozwalają doświadczyć, że jednak bez czegoś da się funkcjonować. Ale są też rzeczy bez, których jest bardzo trudno np. zapomniany stół do masażu, czy też chociażby badania lekarskie. Zadbać trzeba o ogrom spraw, od zabrania plastrów, lodu, przygotowania napoi, po czasami całe skrzynie zaopatrzenia medycznego.

Najważniejszym zadaniem zawodnika jest dobrze przygotować się do dnia meczowego. Właściwie nic odkrywczego w tym stwierdzeniu nie ma. Można powiedzieć, że przygotowywanie kończy się dopiero z gwizdkiem końcowym owego meczu. Dużo mówi się o odpowiednich treningach, diecie, regeneracji organizmu. Można by mnożyć wiele składowych, które będą miały wpływ na jego przebieg – szczególnie mają one miejsce w tygodniu treningowym, ale najważniejsza w tym wszystkim jest świadomość zawodnika, bez niej trudno osiągnąć odpowiedni efekt. Rozumiana, jako poznawanie samego siebie, swoich ograniczeń, możliwości oraz potrzeb. Każdy zawodnik powinien  wiedzieć, co mu przeszkadza, co najlepiej pozwala mu się zregenerować, jaka dieta daje mu największą efektywność, lekkość, swobodę.  Odkrywać to można jedynie na  bazie doświadczeń. Umiejętne, świadome czucie ruchu, określanie jego jakości w wykonywaniu różnego rodzaju ćwiczeń, pozwala na większą efektywność zawodnika oraz pokazuje, co jeszcze trzeba poprawić- nad czym pracować. Jest wiele protokołów, wiele sposobów pracy, kształtowania różnych elementów- w spojrzeniu globalnym one mogą być skuteczne, ale w odniesieniu do jednostki, do zawodnika może okazać się, że potrzeba wielu modyfikacji dla osiągnięcia ich zaplanowanej skuteczności. Tu pomocni są trenerzy, fizjoterapeuci, psychologowie oraz co ważne- inni zawodnicy, o czym często zapominamy.

Zawodnik w dniu meczu powinien być przede wszystkim wypoczęty. Oczywiście pomóc w tym może odpowiednia ilość snu,  zbilansowana dieta, czy nawodnienie. Kluczowe będzie także kilka dni poprzedzających dzień meczu- to jak przebiegają pod względem obciążeń treningowych, regeneracji, diety. Tutaj mówić można  o parametrach, normach jakie powinny zostać spełnione(min. 8h snu, odpowiedni stosunek białek, tłuszczy, węglowodanów, ciepło/zimno itd.), ale pamiętać musimy o indywidualnym podejściu do każdego zawodnika. Gdyż jeden zawodnik potrzebuje 8h snu inny 10h. Jeden potrzebuje masażu, dla innego ten masaż będzie stwarzał dyskomfort itd. Zdecydowanie łatwiej będzie nam jednak nad tym panować w pracy z zawodnikami na seniorskim poziomie.

Współpraca w sztabie między trenerami pozwala cały ten dzień meczowy zoptymalizować.
Łatwiej jest się przygotować oczywiście zawodnikom o większym-szerszym doświadczeniu. Trudniej jest postawić ich w nowej ekstremalnej sytuacji. Mają już oni wykształcone pewne zachowania, które czasami określić możemy jako rytuały. Uważam, że rolą sztabu trenerskiego jest umiejętne wykorzystywanie tych zachowań. Błędem będzie nie korzystanie z nich. Dzięki temu o wiele łatwiej się pracuje. Pozwala to stworzyć odpowiednie warunki przebiegu dnia meczowego, przygotować się na ewentualne zgrzyty i na to w jaki sposób im szybko zaradzić, tak aby zawodnik jak najmniej odczuł stres, negatywne emocje z tym związane, a wręcz mógł ich uniknąć. To często są bardzo małe i błahe sprawy jak np. to żeby mieć zapasową rolkę sztywnego tejpa i żeby znaleźć się z nią w odpowiednim miejscu i czasie, po prostu przewidzieć, że pewnie ktoś właśnie w danym momencie może jej potrzebować.

W drodze na mecz oprócz komfortu podróży niezwykle ważna jest atmosfera. Oczywiście budują ją żarty, mniej lub bardziej poważne rozmowy, pozytywne nastawienie, muzyka, wspólna kawa podczas postoju itd.Podróż to dla niektórych zawodników czas na dodatkowy sen, wyciszenie się np. poprzez słuchanie muzyki, oglądanie seriali, czytanie książek, czy po prostu rozmowę. Od tego już może wiele zależeć w trakcie meczu, szczególnie jeśli, rozgrywka odbywa się w niedługim czasie od podróży. Dlatego często prosi się zawodników, o to aby unikali używania telefonów. Pozwala to łatwiej wyciszyć się , skoncentrować, sprawy małoważne odsunąć na drugi plan , a i te ważne przeżywa się zdecydowanie inaczej. Przeprowadzone przez naukowców wielokrotnie badania pokazują  negatywny wpływ telefonów, a szczególnie socialmediów np. na koncentrację, czy też istnienie takich zjawisk jak FOMO( lęk przed tym, że ominie mnie coś ważnego, co przeżywa właśnie ktoś inny i nie będę mógł w tym uczestniczyć).  Wartościowym może okazać się czas, kiedy zmniejszy się ilość bodźców nas otaczających, co pozwoli się lepiej wyciszyć. Choć i tu może okazać się, że cisza i spokój bywają trudne.

Po przybyciu na miejsce przychodzi czas na rozpakowanie się , obejrzenie murawy, to ostatnie chwile zawodników dla siebie samych. Poznanie warunków i miejsca pozwala przygotować się do dalszej pracy np. oceniając  stan murawy możemy przewidzieć trudności jakich mogą doznać piłkarze w trakcie rozgrywki. Pora na przygotowanie przestrzeni w szatni. Zdecydowanie lepiej i przyjemniej pracuje się w uporządkowanej szatni. Więc warto o to zadbać, często korzystając z pomocy zawodników. Jeśli możliwe jest przygotowanie szatni, przed przyjazdem zawodników, to efekt jest zdecydowanie lepszy. Można chyba powiedzieć, że nadaje to większej powagi sytuacji, jakiejś takiej podniosłości . No i przychodzi czas na najbardziej właściwą dla fizjoterapeuty część: przygotowanie zawodników do wysiłku- rozgrzewki, a docelowo do meczu. Chwile najbardziej intensywnej pracy, gdyż  to nie tylko praca z ciałem, ale także rozmowy, zapobieganie nagłym,małym lub większym katastrofom itd.Zawodnicy natomiast powinni wykorzystać ten czas, na dobre przygotowanie się do wysiłku (masaże, wcierki, taping, pobudzenie mięśni, nawadnianie, posiłki przedstartowe)

Czas przed meczem to chwile nagromadzonych emocji, stresu. Rolą sztabu jest pomóc naszym sportowcom sobie z nimi poradzić, tak aby na boisko mogli wyjść w pełni skoncentrowani. Każdy zawodnik będzie przeżywał to inaczej. Im bardziej poznamy się wzajemnie w drużynie, tym łatwiej jest wspólnie się przygotować. Dlatego tak ważna jest umiejętność obserwowania zachowań, wspomnianych rytuałów, żeby przez przypadek nie wejść z butami i nie zburzyć komuś tego co wypracował w sobie przez długi czas.

Rozgrzewka. Głównym zadaniem fizjoterapeuty, jest zapewnienie bezpieczeństwa, ewentualna szybka reakcja, gdyby komuś coś się stało lub wyniknęły jakieś sytuacje losowe lub też prowadzenie części rozgrzewki. Zgrana współpraca z trenerem przygotowania motorycznego, odgrywa tutaj szczególną rolę.  Dodatkowo fizjoterapeuta może obserwować  zawodników drużyny przeciwnej,  ich fizyczność, sposób poruszania się, możliwe występujące kontuzje itd. Po co? Chociażby po to, aby ułatwić trenerom ocenę drużyny przeciwnej, zaplanować pewne rzeczy, przewidzieć sytuacje. Ostatnie szlify w szatni, sprawdzenie zawartości toreb podręcznych fizjoterapeuty i można ruszać

Po wyjściu- na boisku, pozostaje już tylko rzucić okiem, czy wszyscy wszystko mają, żeby nie wydarzyła się żadna niepotrzebnie stresująca sytuacja.  Sam początek meczu daje tylko chwilowo pozorne poczucie odpoczynku. Cały  czas trzeba obserwować , co dzieje się na boisku, aby móc szybko zareagować. Dobra obserwacja pozwala często wychwycić momenty niedyspozycji zawodnika lub to, że ma jakiś problem.  Jeśli zna się dobrze drużynę, łatwiej jest zauważyć czasem nawet niepozorne rzeczy. Każdy zawodnik ma inny próg czucia bólu, różne więc będą ich reakcje. Jeśli już coś się wydarzy i potrzebna jest interwencja ważne jest, aby bezpiecznie dotrzeć do poszkodowanego- niepotrzebna jest kolejna osoba, którą trzeba się zajmować. Po ocenie sytuacji trzeba w miarę dyskretnie, ale czytelnie poinformować trenera jak sprawa wygląda, ażeby mógł podjąć odpowiednie decyzje. Choć oczywiście najważniejszy jest sam zawodnik i to, aby jak  najszybciej mu pomóc.

Podczas meczu istotne jest nawadnianie, uzupełnianie straconych podczas wysiłku płynów. Gdy tylko nadarzy się moment, aby te płyny uzupełnić, warto z niego skorzystać. Podobnie w przerwie meczu, ważnymi będzie uzupełnienie płynów oraz zapotrzebowania energetycznego. Mając meczowe obserwacje, można być już przygotowanym na ewentualne działania w przerwie. Z racji tego, iż pauza trwa krótko, a zawodnicy niejednokrotnie mają wiele różnorakich potrzeb, trzeba ustalić priorytety pracy i działać bardzo szybko. Czas między połowami rozgrywki , to moment wielu decyzji. Zarówno w trakcie meczu, jak i w przerwie trzeba informować sztab o swoich obserwacjach, wnioskach. Często pomagamy tym w podjęciu odpowiednich zmian przez pierwszego trenera. Z racji tego, iż w drugiej części meczu zwiększa się prawdopodobieństwo kontuzji, trzeba jeszcze uważniej przyglądać się zawodnikom w trakcie gry. Dokładne poznanie sytuacji w jakiej sportowiec doznał urazu– mechanizmu pozwoli podjąć odpowiednie kroki w dalszej pracy i ułatwić może proces rekonwalescencji.

Po meczu natomiast ważną kwestią będzie tzw.  rozbieganie,  trening wyrównawczy (o którym pisaliśmy tutaj) oraz odpowiednia regeneracja (nawodnienie, napój regeneracyjny, zimna kąpiel, pełnowartościowy posiłek oraz sen). Także  teraz rola fizjoterapeuty się nie zmniejsza- pomoc w regeneracji, zaopatrywanie urazów, praca z ewentualnymi kontuzjami  itd.  Można więc powiedzieć, że dzień meczowy kończy się dopiero powrotem do domu i to często o bardzo późnej porze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.