KONCEPT TRZECIEGO ZAWODNIKA – THIRD MAN / TERCER HOMBRE

KONCEPT TRZECIEGO ZAWODNIKA – THIRD MAN / TERCER HOMBRE

18 marca 2019 0 przez Radosław Bella

Często w materiałach trenerskich lub na różnych konferencjach za granicą można usłyszeć wiele dobrego o koncepcie trzeciego zawodnika. Z angielskiego „third man” lub z hiszpańskiego „tercer hombre”, jest konceptem wydającym się prostym do zrozumienia, lecz w swojej prostocie jest względnie skomplikowany – musi wiele detali się zgrać, by czerpać z niego korzyści. Na blogu futbolespanol w jednym z artykułów trener Aleksander Kowalczyk już opisał główny zamysł (szczerze polecam!), ale pragnę się podzielić również moimi przemyśleniami.

O tym koncepcie Guardiola powiedział, że „jest nie możliwy do przeczytania przez obrońców”. Czym jest więc „koncept trzeciego zawodnika” ? (nie znalazłem w polskim -piłkarskim słowniku żadnego przetłumaczenia, więc roboczo i na potrzeby artykuły będę go nazywał „konceptem trzeciego zawodnika”).

 

Pomysł wydaje się prosty. W prostych słowach: zawodnik przy piłce (pierwszy) w trakcie fazy atakowania, ma za zadanie podać jak najdalej po ziemi (mijając linię pressingu rywala). Osoba, która otrzyma piłkę (drugi) ma odegrać piłkę do zawodnika (trzeci), który będzie przodem do akcji, ale już bliżej bramki rywala (o linię dalej), niż zawodnik który miał piłkę na początku. Często można usłyszeć o „piłce zwrotnej” lub „podaniu na ścianę”, lecz byłoby to znacznym uproszczeniem tego konceptu. Dlaczego? Ponieważ intencją rozgrywania piłki w ten sposób jest minięcie pressingu rywala i wykorzystanie trzeciego zawodnika do dalszych działań. Nie chodzi tylko o to,by piłkę zagrać do przodu. Zawodnik z piłką gra do zawodnika dalej, nie po to by mu podać, ale po to, by piłkę zaraz otrzymał ktoś inny.

 

Rysunek powyżej pokazuje podstawowy zamysł „konceptu trzeciego zawodnika”. Dla łatwiejszego zrozumienia, poniżej przedstawiam grafikę, która pokazuje jak z linii obrony, podajemy piłkę do dalszej linii (ataku), z zamysłem powrotu piłki do zawodnik niżej (trzecia linia).

 

 

Pomysł jest skuteczny przede wszystkim wtedy gdy podamy piłkę do zawodnika, który będzie przodem do akcji. Z dwóch powodów: może zrobić postęp w grze, oraz zostało miniętych względnie dużo zawodników rywala.

To co uważam za świetne w „koncepcie trzeciego człowieka” jest fakt, że nie jest przypisany do danej pozycji!!! Jest elastyczny i niezależny od systemu gry. Nie jest również zależny od miejsca na boisku. Poniżej przedstawiam dwie grafiki (dwie różne pozycje mają piłkę, dwa różne ustawienia w fazie atakowania, dwa różne miejsca na boisku):

 

Kolejnym atutem jest zyskanie czasu! Czasu na decyzje. Dlaczego?

Gdzie w trakcie fazy bronienia przeciwnik najczęściej patrzy? Na piłkę. O ile z początku wszystko widać, o tyle w późniejszej akcji (gdy piłkę otrzyma trzeci) jest moment, że przeciwnik będzie spóźniony, a zawodnik (trzeci) o krok przed rywalem/ Dlaczego?

Po pierwsze: ponieważ spodziewałem się, że dostanę piłkę.

Po drugie: minęliśmy linię rywala (który dopiero teraz zaczyna reagować) i mamy odrobinę czasu na podjęcie  decyzji. W momencie podejmowania decyzji rywal dopiero orientuje się, że piłkę otrzymał już ktoś inny:

Przed podaniem:

Po podaniu:

Dlaczego ciężko bronić się przed tym zagraniem? Główny powód jest taki, że ciężko skupiać się jednocześnie na piłce oraz na zawodniku, którego mam za plecami. Jest to praktycznie nie możliwe – trzeb z czegoś zrezygnować (kalkulacja ryzyka):

Zawodnik broniący ma wybór – pressuje zawodnika z piłką – ryzyko podania piłki, albo bronię swoich pleców – środkowy obrońca wprowadza piłkę.

INTENCJA

Po czym widać, że jest to zaplanowane? Po trzecim zawodniku, który nie podchodzi do gry, a ustawia się już w pozycji (niebieski) jakby miał dostać zgraną piłkę. Z poziomu mikro taktyki wygląda to tak:

 

Koncept „trzeciego zawodnika” jest względnie bezpieczny ponieważ w momencie straty, dalej mamy 3-4 zawodników (oprócz tych w rejonie piłki), którzy mogą w dobrej formie przejść z ataku do obrony (biali).

 

 

Polecam wszystkim oglądanie meczów i filmów opisujących ten koncept. Jest jeszcze dużo wiedzy na temat „konceptu trzeciego zawodnika” którą będę chciał zgłębić i przekazać.

Poniżej podsumowanie dzisiejszego artykułu:

 

Grafika tytułowa nie odnosi się do omawianego tematu 😉