DOŚRODKOWANIE W POLE KARNE – skuteczne czy nieskuteczne działanie w ataku?

DOŚRODKOWANIE W POLE KARNE – skuteczne czy nieskuteczne działanie w ataku?

14 września 2017 0 przez Radosław Bella

Jeżeli nie można przedrzeć się przez obronę rywali jaka nasuwa się pierwsza myśl? Może wrzucić po prostu piłkę w pole karne i próbować kończyć akcje? Na pierwszy rzut oka wydaje się to najrozsądniejsza i najłatwiejsza strategia. Jednak po wielu latach analiz statystyki skuteczności dośrodkowań, trzeba ze zdrowym rozsądkiem powiedzieć, że nie…

Wielu z Trenerów uważa, że aby zdobyć bramkę, trzeba jak najwięcej razy wrzucić piłkę w pole karne. Na tym przez lata opierała się taktyka Sama Allardyce’a w Bolton Wanderers. Zawodnicy mieli przy każdej nadarzającej się okazji wrzucać piłkę w pole karne. Im więcej tym lepiej.

Wyrzućmy na chwilę wszystkie inne sposoby atakowania przez okno.

 

Skupiając się na dośrodkowaniach:

Biorąc pod uwagę taktyczny punkt widzenia, z natury na boku będziemy mieli więcej miejsca i mniej przeciwników do pokonania.  Trenerzy bardzo często przygotowują swoich zawodników do gry bokiem i zwracają uwagę na zagęszczenie środkowego sektora w fazie bronienia.

Na potrzeby artykułu autor przeanalizował parę sezonów Bundesligi, Serie A, Premier League oraz La Liga. Co ciekawe to w Niemczech najczęściej drużyny dośrodkowują w pole karne.

Jednak procent skutecznego wykończenia akcji z boku boiska jest bardzo mały.

Tylko 13% bramek w Bundeslidze zdobyto bezpośrednio po dośrodkowaniach, podczas gdy średnia drużyna w Bundeslidze potrzebuje 80,24 dośrodkowań by zakończyć akcję zdobyciem bramki. Z kolei zawodnicy ligi angielskiej 67.46. Średnia ilość dośrodkowań w tych czterech ligach to 71.97. Oczywiście jest bardzo ciężko zmierzyć dokładnie czy dośrodkowanie daje szansę czy nie, ponieważ często można zdobyć bramkę po dobitce. Wartość dośrodkowań można mierzyć dwojako: albo szansa na zdobycie bramki albo ryzyko utraty piłki.

Bardzo ciekawą informacją jest fakt, że Hamburger SV w sezonie 2014/2015 dośrodkowywał piłkę w pole karne przeciwników 453 razy, z czego 65 kończyło się strzałami na bramkę, strzelając…jednego gola. Można śmiało stwierdzić: strata posiadania piłki.

Co jest bardziej interesujące, nie zawsze drużyna która dośrodkowuje częściej w pole karne, ma lepsze posiadanie piłki! Jest wręcz odwrotnie. Badania jakie zrobił Jan Vecker (artykuł:  Crossing in a Soccer has a strong negative impact on scoring”) wskazują, że drużyna która będzie mniej razy dośrodkowywać, zmniejszy procent straty piłki oraz realnie zwiększy  swoje szanse na zdobycie bramki.

W wielu drużynach topowych zmniejsza się liczbę dośrodkowań, zmniejszając przy tym przypadek do minimum. Dlaczego?

  1. Więcej przeciwników w polu karnym (zagęszczony najważniejszy rejon).
  2. Zazwyczaj jest więcej wyższych zawodników u przeciwnika (obrońcy).
  3. Mniejsza kontrola nad górną piłką.
  4. Zbiórka „drugiej” piłki często może być zaletą, ale przy braku zbiórki możemy narazić się na kontratak.

 

Bayern Leverkusen w sezonie 2014/2015 osiągnął bardzo duży procent skuteczności ataków (32%), ale dośrodkować średnio było tylko 13.29 na mecz. Zajął 4 miejsce. Inter Mediolan w wspomnianym sezonie zanotował największą średnią dośrodkowań ze wszystkich drużyn (26.89) i… nie był nawet w pierwszej szóstce.  Z kolei Borussia Monchengladbach miała najmniejszą ilość dośrodkowań w całej Bundeslidze (11.29) i… skończyła na 3 miejscu.


Subiektywna ocena autora bloga:

Czy można te informacje przyjmować za pewnik? Uważam, że nie. Oczywiście  że zdarzają się mecze takie jak Manchester United vs Fulham z 9 Lutego 2014 roku.

Ówczesny trener Manchesteru David Moyes uznał, że przy dużej ilości dośrodkowań będą w stanie pokonać przeciwnika. Manchester dośrodkowywał w pole karne… 83 razy! Mimo, że jego drużyna strzeliła dwie bramki… to żadna bezpośrednio z dośrodkowania. Raczej była to zbiórka piłki po dośrodkowaniu. Można stwierdzić, że bez dośrodkowań nie byłoby bramek. Pytanie jakie również należy sobie zadać: Czy bez tak dużej ilości dośrodkowań Manchester by miał więcej jakościowych i realnych szans na zdobycie bramki czy mniej? Niestety nie damy rady na to odpowiedzieć. Wiadomym tylko jest fakt, że im więcej niecelnych dośrodkowań, tym częściej traci się piłkę.

Wszystkie badania jakie są prowadzone na piłce nożnej, często zawierają hipotezę(opinię) na jakiś temat. Poprzez analizę meczów często naukowcy chcą udowodnić coś, co jest ich subiektywną opinią.

W sezonie 2016/2017 Real Madryt zdobył aż 40 bramek z 142 bramek (La Liga + Liga Mistrzów).

W samej La Liga Real może popisać się niesamowitą skutecznością wykończenia dośrodkowań. Na 225 dośrodkowań, 27 bramek.

 

Od czego to zależy? Dużo od zawodników, którzy są w polu karnym! Ronaldo, Ramos, Benzema, Bale… to zawodnicy słynący z niesamowitej skuteczności uderzeń z bez przyjęcia głową i nogą. Otaczając pole karne zawodnikami, którzy potrafią uderzyć z dystansu (Modric, Kross itd.) nie może dziwić wybór tego sposobu ataku.

Zakończyłbym artykuł słowami wybitnego angielskiego menadżera Boba Paisleya:

„Nie chodzi o podanie górą czy dołem… chodzi o odpowiednie podanie!”

Idąc dalej przypominają mi się słowa równie wybitnego trenera Johna Cartwrighta: „Piłkarz musi umieć dośrodkować na tysiąc różnych sposobów, ale wcześniej musi wybrać który z nich będzie odpowiedni”.

 

Constantin Eckner którego artykuł tłumaczyłem, jasno zaznacza, że liczby NIGDY nie dają nam dostatecznych dowodów, że dany atak będzie lepszy czy gorszy. Wrzucając wszystkie drużyny do jednego worka może się okazać, że dośrodkowanie jest najmniej skutecznym sposobem ataku.

 

Pytanie: Jakie dośrodkowanie da nam realną szansę na zdobycie bramki?

 

———————————

Autor: Constantin Eckner  Oryginalny tytuł: „An ineffective tool?”

Źródło: http://spielverlagerung.com/2015/06/22/an-ineffective-tool/

Literatura pomocnicza: https://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?abstract_id=2225728