Koncept „drugiej” piłki.

Koncept „drugiej” piłki.

5 września 2017 1 przez Radosław Bella

„Gdy rozmawiałem z Xabi Alonso przed wyjazdem do Anglii powiedział mi, żebym koniecznie dodał do treningu koncept „drugiej” piłki. Mało tego, powiedział żebym zwrócił jeszcze uwagę na trzecią i czwartą piłkę… Zawsze wiedziałem jak ważna jest zbiórka drugiej piłki. Nigdy jednak nie byłem na niej aż tak skoncentrowany”.

Pep Guardiola

Każdego z Nas, kibiców biało czerwonych zabolała niedawna porażka z Danią. Doszukiwano się wielu błędów w grze naszej Reprezentacji opartych na subiektywnych odczuciach kibiców czy ekspertów. Niestety większość z nich, oprócz na szczęście naszego selekcjonera (którego uważam za wybitnego Trenera), nie zauważyła kluczowego błędu: braku zbiórki tzw. „drugiej” piłki.

 

„Druga” piłka jest swego rodzaju „bezpańską piłką” lub inaczej mówiąc: niekontrolowana przez żadną z drużyn. Bardzo często ma ona miejsce po pojedynku główkowym lub po piłce górnej lecz nie zawsze. Sytuacji jest mnóstwo: wrzut z autu, piłka po dośrodkowaniu itd.  Jej zebranie jest o tyle ważne, ponieważ ma ono ogromny wpływ na pozostałą część akcji. Gdy gramy na zespół, który często gra górną piłką na wysokich napastników, często będziemy przegrywać pojedynki w powietrzu… nie w tym jest jednak największy problem. Kilka sekund później ma miejsce kluczowa sprawa… kto zbierze piłkę – jednocześnie ją kontrolując i ją później dobrze wykorzysta!

Patrząc jakie bramki tracili biało czerwoni można stwierdzić, że bardzo często nie kontrolowaliśmy tego, co się dzieje po górnej piłce. Co najmniej 2 z 4 straconych bramek moglibyśmy uniknąć, gdybyśmy zebrali „drugą” piłkę oraz dobrze ją rozdysponowali. Jakość skrótu nie jest najwyższa, ale pokazuje całość akcji. Ma na celu pokazanie istoty rzeczy.

Już w 14 sekundzie, po dłuższym zagraniu piłki przez Duńczyków, nie zbieramy drugiej piłki i oddajemy pole rywalowi.

Mimo, iż mieliśmy przewagę liczebną, to zawodnik z Dani zebrał „bezpańską” piłkę i groźnie uderzył. 7 naszych zawodników nie okupowało najważniejszej przestrzeni (czerwony kwadrat).

Przy utracie drugiej bramki mogłoby się wydawać, że mamy nad górną piłką kontrole.

Mało tego, nasz stoper Kamil Glik nawet zebrał „drugą” piłkę, ale nie kontrolowaliśmy sytuacji która miała miejsce po zbiórce (w dalszej części artykułu opiszę jakie zachowania mogą pomóc po zebraniu „drugiej” piłki). Przy trzeciej utraconej bramce Duńczycy szybciej zebrali dwie niekontrolowane piłki – przy pierwszym dośrodkowaniu oraz przy dobitce. Mimo, iż Polacy byli bliżej piłki, mieli przeciwników za swoimi plecami oraz byli twarzą do wolnej przestrzeni.

W meczu z Kazachstanem o wiele lepiej Polacy reagowali na dalsze zagrania. Oczywiście było ich mniej, ponieważ w większości to nasza Reprezentacja była przy piłce, ale widać było dużą poprawę w grze naszego zespołu.


CO ROBIĆ PO ZEBRANIU „DRUGIEJ” PIŁKI?

Wyróżniłbym dwa zachowania: kontra lub kontrola.

  1. KONTROLA

Po zbiórce, zawodnik z piłką w zasadzie ma dwa wyjścia: albo próbować gry do przodu, albo utrzymać piłkę (kontrolować) i przygotować się do fazy atakowania.

Zazwyczaj w rejonie walki o górną piłkę  jest bardzo ciasno, więc najczęstszym elementem jest…zmiana strony gry.

Wyraźnie widać, że zawodnik Reprezentacji Irlandii ma zamkniętą linie podania do przodu. Ciężko również jest zagrać do tyłu. Wynika to z tego, że najczęściej zbierają „drugą” piłkę pomocnicy, gdzie presja jest z każdej strony. Często zatem jedyną opcją jest zmiana strony gry. Zachęcam również do przeanalizowania zachowania Irlandczyków, którzy zaraz po górnej piłce podchodzą”pod piłkę”, w celu zwiększenia sobie szans zebrania „drugiej” piłki.

Warto tłumaczyć zawodnikom, że tylko pewne podanie do przodu skończy się kontratakiem. Większość zbiórek kończy się na kontroli piłki poprzez zmianę strony gry lub podanie utrzymujące.

2. KONTRA

Drugim zachowaniem jest kontratak! próba szybkiego przejścia poprzez jedno lub dwa podania bliżej bramki przeciwnika. Z racji tego, że przeciwnik często jest zdezorganizowany lub nawet jeśli ma przewagę, po celnym podaniu piłki do przodu można minąć wielu zawodników którzy muszą wracać. Jednak nie tylko można zbliżyć się do przeciwnika podaniem. Można to również zrobić za pomocą akcji indywidualnej (prowadzenia piłki).

Oprócz meczu z Danią, nasi reprezentanci potrafili wiele razy kontrolować zebranie „drugiej piłki”. Ta bramka pokazuje, jak można skontrować rywala zaraz po zbiórce.

Rywalom jest o wiele ciężej gonić zawodnika, który jest twarzą do ich bramki. Mimo, iż przewaga liczebna była po stronie Rumunów, Kamil Grosicki pokazał jak można wyprowadzić zabójczy kontratak. Niewątpliwie pomógł mu w tym Robert Lewandowski, który do końca absorbował dwójkę obrońców.


W mistrzowskim sezonie Leicester, drużyna lisów miała najlepszą statystykę zebranych „drugich” piłek. Nie można ślepo stwierdzić, że to było „receptą na sukces”. Mogło się to jedynie przyczynić do wielkiego sukcesu Leicester w sezonie 2015/2016. W Anglii ten koncept taktyczny jest jednak zawsze szczegółowo analizowany. Jurgen Klopp przed meczem z Sunderlandem powiedział:

„W tej lidze trzeba być niesamowicie skutecznym w odbiorze „drugiej” piłki. Czuję, że to zapewni wiele zwycięstw”.

Artykuł nie ma na celu krytykowania żadnego z zawodników/trenerów/ekspertów. Ma na celu pokazać szerzej koncept „drugiej” piłki. Należy również pamiętać, że jest to jedynie subiektywna ocena autora, oparta na własnych przemyśleniach i analizach.