Czy w sporcie nie specjalizujemy dzieci zbyt wcześnie? (cz. 2)


KORZYŚCI PŁYNĄCE Z UPRAWIANIA WIELU SPORTÓW NA POCZĄTKOWYM ETAPIE NAUCZANIA

„Najnowsze badania wykazały, że dorośli mają tendencję do zamiany sportu w pracę już u dzieci w młodym wieku” – mówi Dr. Matt Bowers. „Ma to długotrwałe konsekwencje. Jedną z nich jest fakt, że większość zawodników zaprzestaje uprawiania sportu kończąc wiek juniora”.


US YOUTH SOCCER: „Are kids specializing in sports too early? ”,  www.usyouthsoccer.org;

Oryginalny tekst: http://www.usyouthsoccer.org/are_kids_specializing_in_sports_too_early/#

Foto: https://www.outsideonline.com/1925856/dont-let-youth-sports-hijack-your-life


Bowers zauważa, że uprawianie wielu sportów na początkowym etapie nauczania pozwoli dzieciom lepiej się rozwinąć pod względem psychofizycznym i będzie to skutkować nieustannym uprawianiem sportu, nawet po ukończeniu szczeblu juniorskiego.

Snow w swoich badaniach dochodzi do wniosku, że dzieci które uprawiały wiele sportów do 13 roku życia, są bardziej inteligentne pod względem taktycznym oraz lepiej  interpretują sytuacje meczowe. Niemniej jednak jest to często nie wygodne dla rodziców, zawodników oraz trenerów/trenerek by oprzeć się szybkim wynikom specjalizacji, zamiast patrzeć na rozwój młodego sportowca długoterminowo , ponieważ nawet nie wytrenowane oko jest w stanie dojrzeć szybką poprawę wyników spowodowaną zbyt wczesną specjalizacją.

„Jest wiele badań które pokazują, że sportowcy którzy biorą udział w tak zwanych „wyspecjalizowanych ćwiczeniach” –przez co rozumiemy dodatkowe sesje motoryczne, mecze, turnieje – osiągną szybką ale krótkoterminową poprawę swoich wyników  niż zawodnicy którzy nie specjalizują się tylko w jednym sporcie” – mówi Snow. „Jednak za 5 czy 10 lat, to Ci drudzy prześcigną tych, którzy osiągnęli już swój szczyt możliwości w tak młodym wieku. Nagle nadeszła moda na trenowanie tylko piłki nożnej już nawet w wieku 3-4 lat.  Wiele z tych dzieci, których trenerzy/trenerki specjalizują zbyt wcześnie, będą emocjonalnie i fizycznie wykończone. A zawodnicy których nie specjalizują, będą kontynuować trening i powoli wchodzić na szczyt swoich możliwości.”

Znakomitym przykładem jest Cheyna Williams  – reprezentantka USA w piłce nożnej. Zanim trafiła ona do kadry, uprawiała wiele sportów podczas dorastania.  „Pamiętam jak miałam 10 lat to przestałam grać w piłkę nożną bo byłam ją lekko zmęczona. Zaczęłam uprawiać softball przez dwa lata by zobaczyć czy mi się spodoba.” – mówi Williams.

Cheyna Williams która także uprawiała koszykówkę oraz lekkoatletykę będąc dzieckiem, wróciła do piłki nożnej i osiąga w niej duże sukcesy.  O ile jej przykład – by uprawiać różne sporty jako dziecko – wydaje się naturalny, jest ciężko wytłumaczyć rodzicom, że ich dziecko ma prawo „przetestować” różne dyscypliny by dowiedzieć się w czym czuje się najlepiej.  Bowers rozumie rodziców, którzy chcą żeby ich dziecko zawsze nadążało za najlepszymi dziećmi w grupie oraz by doszło w przyszłości do poziomu elity.  Niemniej jednak w różnych grupach wiekowych każdy inaczej się rozwija i to właśnie rodzice  często będą musieli iść naprzeciw wbrew panującej opinii o wynikach, mając na uwadze to, co jest najlepsze dla ich dzieci.

PIŁKA NOŻNA – JUNIORZY

Dopiero po ukończeniu 2 klasy liceum, gdy Williams przestała uprawiać koszykówkę i lekkoatletykę, była w stanie zobaczyć korzyści płynące z uprawiania 3 sportów.

„Lekkoatletyka sprawiła, że zdecydowanie dłużej mogłam biegać jak już grałam mecz piłki nożnej. Z kolei koszykówka przyzwyczaiła mnie do bardzo szybkiej gry na małej przestrzeni oraz faz przejścia które są tak istotne w meczu piłkarskim” – mówi Williams.

Snow zauważa, że trenerzy/trenerki powinni patrzeć w stronę Europy i największych klubów piłkarskich.  „Wewnątrz klubu dzieci również realizują programy judo, koszykówki oraz pływania. Znakomitym przykładem jest Ajax Amsterdam gdzie trenerzy  uwzględniają w swoim planie treningowym koszykówkę oraz siatkówkę jako integralną część w procesie rozwoju młodych zawodników. Pomaga to również w uniknięciu przetrenowaniu i wypaleniu.”

Według raportu The Aspen Institute’s Project Play aż siedmiu z 10 Olimpijczyków Stanów Zjednoczonych dorastała uprawiając różne sporty w młodym wieku.

NAJLEPSZY KOMPROMIS

Specjalizacja oraz coraz większa liczba konkurencji (meczów, turniejów) w sporcie młodzieżowym często sprawia, że dzieci nie mają czasu uprawiać innych dyscyplin. Bowers i Hertel  zgodnie przyznają, że dzisiejsze wymogi sportu mogą sprawić, że specjalizacja powinna przyjść wcześniej. Oboje mówią również o tym, że nie powinniśmy się skupiać na jednej dyscyplinie co najmniej do wczesnego wieku juniorskiego.

Hertel zaznacza, że bardzo ważne jest bieżące monitorowanie ilości oraz objętości treningowej by zapobiegać licznego rodzaju kontuzjom i urazom. Bowers zawsze powtarza zawodnikom, trenerom/trenerkom oraz rodzicom, by zastanowili się nad formą treningu. Przydatne mogą być tak zwane pickup games (gry wymyślone spontanicznie przez zawodników) które mogą korzystnie wpływać na rozwój wyobraźni oraz kreatywności.

Snow podkreśla ważność tych gier i określa je jako „bardzo zdrowe środowisko nauczania”.  Jeżeli wiele klubów stosować będzie dowolną grę – bez wskazówek trenera/trenerki – będzie to skutkowało tym, że więcej dzieci będzie chciało grać w piłkę, co bezpośrednio przełoży się na poziom piłki nożnej w kraju.

Snow wierzy, że dowolna gra – szczególnie u młodych zawodników – powinna pełnić dużą rolę w procesie nauczania. „Do 12 roku życia 50% treningu to powinna być…wolna gra, bez udziału trenera/trenerki. Szczerze mówiąc myślę nawet o liczbie większej niż 50% ale… myślę że to jest dobra równowaga.” Zaznacza Snow.

Choć idea dowolnej gry brzmi dosyć prosto, to często trenerzy/trenerki oraz rodzice walczą z pokusą ciągłego instruowania. A kiedy zarządzanie procesem treningowym zmienia się w zarządzanie „karierą” młodego sportowca, okazanie cierpliwości staje się trudniejsze…

Bowers przestrzega rodziców przed zbyt wczesną specjalizacją, ponieważ istnieje duża różnica pomiędzy tym jak na sport patrzą dorośli, a jak go doświadczają dzieci.

„Jeżeli rodzice zastanowią  się co jest najlepsze dla ich dzieci, być może  pojawią się pewne obawy dotyczące zbyt wczesnej specjalizacji” – mówi Bowers. „Nie chcę przez to powiedzieć, że istnieje tylko jedna droga…bo jej nie ma. Chciałbym tylko zachęcić rodziców, żeby nie patrzyli na swoje dziecko jak na potencjalnego sportowca poziomu wyczynowego, a myśleli o tym co jest dla niego w życiu  najlepsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.