5tka w linii – systemy z 5cioma (!) obrońcami cz. I


Jakiś czas temu (przed Mundialem) toczyła się ożywiona dyskusja w polskich mediach na temat ustawienia, które proponował kadrze były już selekcjoner Adam Nawałka. Swojego czasu Lechia i Legia Warszawa próbowały grać tzw. „trójką z tyłu”. Myślę, że najlepszym komentarzem tego całkowitego niezrozumienia tematu będzie myśl Arrigo Sacchiego:

„Jeszcze nigdy nie widziałem, żeby jakiś zespół grał w obronie trzema obrońcami.” – było to zwrócenie uwagi na sceptycznie patrzących dziennikarzy na kadrę Antonio Conte.

Gra w obronie (generalizując) polega na zawężeniu pola gry i uniemożliwieniu przeciwnikowi działań progresywnych. Oczywiście jest to duże uproszczenie. Niezależnie od tego, czy z ataku do obrony będziemy przechodzić:

z 1:3:4:3 do 1:5:4:1

z 1:3:5:2 do 1:5:3:2

z 1:3:4:1:2 do 1:5:3:2

bardzo często w obronie (szczególnie w średnim i niskim pressingu) gra się 5tką (!) obrońców.

5CIU Z TYŁU

Ich poruszanie się będzie zależne od tego, jakie jest rozmieszczenie pozostałych zawodników w linii pomocy i ataku. Spójrzmy na ustawienie 1:5:3:2:

 

Duże nagromadzenie zawodników w środku pola (8 zawodników) prawdopodobnie będzie blokować linię podania przeciwnika do środka. Sam fakt, że tylu zawodników będzie w środku – spowoduje najczęściej, że przeciwnik będzie rozgrywał swoje akcje głównie na bokach.

Bardzo często, o to właśnie chodzi zespołowi broniącemu (choć zdaję sobie sprawę, że każdy trener może mieć swój własny i autorski pomysł. Przypominam, że ten dział jest jedynie subiektywną oceną oraz nagromadzeniem pomysłów autora). Będziemy chcieli, by przeciwnik grał „po ścianach piramidy”:

Wtedy (i tu znów prawdopodobnie), każda piłka zagrana do boku, będzie sygnałem szczególnie dla trzech zawodników:

Oczywiście pozostali również będą się przesuwać. Chodzi o pierwszych zawodników startujących do pressingu. Ale co w przypadku jeżeli będziemy w fazie bronienia w ustawieniu 1:5:4:1? Jak zmienia się wtedy przesuwanie? kto biega więcej, kto mniej? Kto zostaje w środku, a kto schodzi do boku?

Jednym z rozwiązań jest propozycja bronienia zespołu Rosji w meczu z Hiszpanią:

Teraz możemy dojść do wniosku, że linia obrony ruszać będzie się więcej. Po co? By zawsze mieś przewagę na bokach.

Samo rozstawienie zawodników świadczy o pomyśle trenera na dany mecz. Przy ustawieniu 1:5:4:1 – to już inny sposób bronienia:

Bazowe ustawienie i podstawowy sposób współpracy między zawodnikami przedstawia się następująco:

 

 

Zawodnicy czerwoni ściśle współpracują ze sobą, pressując piłkę w bocznym sektorze boiska. Żółci przesuwają za piłką (jeden z nich zamyka środek), a zawodnicy czarni są w odpowiedniej odległości od siebie (pilnując kompaktowości), dbając o środek boiska.

Pomaga to w kontrolowaniu środka boiska, gdzie zawsze będzie przewaga – niezależnie od ilości napastników:

Rola bocznego obrońcy (wahadłowego) jest kluczowa dla utrzymania równowagi w ustawieniu i tworzenia przewagi w obronie. Jeżeli piłka jest po prawej stronie, prawy obrońca pressuje, lewy  po drugiej stronie – przesuwa do środka i tworzy się ustawienie czwórki w linii (więcej o czwórce w linii tutaj):

Na filmie wyraźnie widać sytuacje, w których wahadłowy wychodzi wysoko by wywierać presję na zawodnika z piłką.

Jest to pewnego rodzaju ryzyko, ponieważ zostawia się drugą stronę odkrytą, gdzie są zawodnicy odłączeni (czerwoni), lecz zakładając pressing próbujemy dojść do równowagi lub (co lepsze) przewagi w rejonie dookoła piłki:

Filmy które pokazują całość będą stanowić podsumowanie pierwszej części artykułu. W drugiej części zajmę się opisem zachowań samej linii obrony. Gdzie jest 5ciu obrońców – nie trzech 😉

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *