ZNACZENIE PRACY Z NAJLEPSZYMI ZAWODNIKAMI (TYPU „A”) W NAJLEPSZYCH ZESPOŁACH ———————————


Zapraszam do artykułu wprowadzającego w tematykę zarządzania zespołem.

Powiedz czy brzmi znajomo: Jest pewna osoba – najczęściej anonimowa, która pracuje przez wiele lat w samotności, by w końcu „złamać” kod i zostać bohaterem. Metafora mitu samotnego geniusza. Jest to świetny materiał na film z Disneya.

 

Oczywiście wszyscy mamy momenty, kiedy jesteśmy sami i nagle wpadniemy na genialny pomysł. Mimo, że sukces to też indywidualna zasługa, dobrze byłoby jednak pamiętać, że w tych chwilach nie jesteśmy tak niezależni, jak lubimy myśleć. Ludzie, którzy nas otaczają nie są martwą materią.

Po części dlatego, że opowiadamy historię samotnego geniusza, nie doceniamy roli zespołu. Oczywiście, indywidualności mają znaczenie, bez wątpienia. Jednak to zespół sprawia, że indywidualność uwidoczni swój geniusz.

 

Działamy w świecie, w którym prawie niemożliwe jest osiągnięcie czegoś wielkiego jako jednostka.  Kiedy na to spojrzysz szerzej, dostrzeżesz, że jesteś produktem systemu edukacji, systemu opieki zdrowotnej, może sprzyjać ci szczęście, masz dostęp do internetu, który sprawia, że nie jesteś do końca anonimowy itd. Na wielu płaszczyznach jesteś zależny od innych. Możesz być mądry, ale nie jesteś samowystarczalny. W pracy najważniejsze osiągnięcia wymagają zespołu, czyli ludzi pracujących razem.

 

Początkowym zadaniem lidera jest doprowadzenie zespołu do porządku. Uzyskanie właściwego zespołu oznacza, że ​​ludzie są lepsi jako grupa, niż jako jednostki. Teraz to jest ważne. Spójrz szerzej i pomyśl o tym przez chwilę – odpowiednie zespoły sprawią, że każda jednostka będzie lepsza od siebie. Zawodnik dzięki grupie jest lepszy dzisiaj, niż był wczoraj.

 

Innym sposobem myślenia o tym jest energia. Jest to wspaniała metafora. Jeśli masz 12 osób w zespole i każdy z nich ma 10 jednostek energii, spodziewasz się uzyskać 120 jednostek wyjściowych. Tak zrobi przeciętny zespół. Gorsze zespoły (gdzie jednostki psują grupę) będą osiągały gorsze wyniki. Świetny zespół weźmie te same dane wyjściowe i uzyska wynik nieliniowy. Wynik nie będzie 120; to będzie 360. Bez względu na to, dokąd zmierzasz, świetne zespoły zapewnią ci wielokrotności oraz szybsze osiąganie rezultatów niż przeciętne zespoły.

 

„Całość jest czymś więcej, niż sumą poszczególnych części”.

 

Za każdym sukcesem stoją ludzie.  Jacy to ludzie? Typu „A”.

Oto cytat Steve’a Jobsa na temat znaczenia selekcjonowania ludzi typu „A”.

 

Obserwowałem to dość często w Apple, czego na początku pracy nie zauważałem, ale od tamtej pory dużo o tym myślałem. Większość rzeczy w życiu ma zakres dynamiczny, w którym [stosunek] „średnia” do „najlepszej” wynosi najwyżej 2: 1. Na przykład, jeśli pojedziesz do Nowego Jorku i zamówisz podwózkę z przeciętnym taksówkarzem, to w porównaniu z najlepszym taksówkarzem trafisz do miejsca docelowego o 30% wolniej. Dobrym przykładem jest również samochód: Jaka jest różnica między bardzo dobrym samochodem a najlepszym? Może 20%? Najlepszy odtwarzacz CD w porównaniu ze zwykłym odtwarzaczem CD? Może 20%? Więc 2: 1 to duży zakres dynamiki dla większości rzeczy w życiu. Zbudowałem więc wiele moich sukcesów na bazie znalezienia tych naprawdę utalentowanych ludzi, jednocześnie nie zadowalając się ludźmi typu „B” i „C”, ale naprawdę grając dla zawodników typu „A”. I odkryłem jedną rzecz: kiedy masz wystarczająco dużo ludzi typu „A”, kiedy pracujesz niebywale wytrwale – masz o wiele większe szanse na sukces. Co ciekawe… ludzie typu „A”  naprawdę lubią ze sobą współpracować. Głównie dlatego, że większość nigdy wcześniej nie miała okazji tego robić. Jeżeli zawodnicy typu „A” muszą pracować z „B””C”, wtedy  najczęściej próbują działać w pojedynkę. Zespół jest uzależniony od indywidualności, co powoduje często kominy płacowe, te mogą sprowokować konflikty…

 

Budowanie zespołu jest jednak o wiele bardziej skomplikowane niż zbieranie talentów w jednym miejscu. Kiedyś próbowałem rozwiązać problem przez umieszczenie kilku doktorów pewnej dziedziny w pokoju. W teorii pomysły te brzmiały dobrze, rzadko jednak były skuteczne w dostarczaniu rzeczywistych wyników.

Wypowiedzi takie jak „zbierzmy multidyscyplinarny zespół niesamowitych ludzi” – tak modne na różnych konferencjach, brzmią inteligentnie. Trudno się z nimi kłócić. I, co najważniejsze, nie niosą za sobą odpowiedzialności i łatwo się z nich wycofać. Jeśli coś się nie uda, któż może obwiniać plan, który zakładał umieszczenie inteligentnych ludzi w jednym pokoju?

 

W sumie ja mogę… To bardzo głupi plan.

 

Powód jest prosty: połączenie inteligencji indywidualnej nijak ma wpływ  na inteligencję grupową. Myśląc o tym w kontekście powyższego cytatu Jobsa, zawodnicy typu „A” współpracujący razem dostarczają znacznie więcej, niż surowa moc intelektualna. Między innymi wnoszą one również siłę napędową, uczciwość i zdolność do ulepszania innych. Gracze „A” chcą pracować z innymi graczami „A”. Zaakceptowanie tego stwierdzenia nie oznacza jednak, że wszyscy są „najlepsi”!!!

 

W moim doświadczeniu w rozwiązywaniu trudnych problemów najlepszy talent rzadko wpadał od razu na najlepsze rozwiązania. By na nie wpaść potrzebuje najlepszej drużyny. A najlepszy zespół oznaczał się tym, że musieliście osądzać i myśleć o problemie. Co prawda często istniała jedna osoba, która ostatecznie rozwiązała problem, nie miałoby to jednak miejsca, gdyby nie wkład zespołu. Pomysły, które inni w nas wywołują, są czymś więcej, niż możemy sami z siebie wykrzesać. Kto może z Ciebie wydusić to, co najlepsze? Najlepsi? Nie… najlepszy zespół – w którym często są utalentowane jednostki.

W artykule The Importance of Working With “A” Players widać dużo analogii w prowadzenia zespołu piłkarskiego. O doborze zawodników do zespołu chciałbym napisać szerszy artykuł. Bieżący ma na celu zapoczątkowanie tematyki selekcji oraz wpływu na zespół zawodników typu „A”.

Artykuł pochodzi ze strony:      https://fs.blog/

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *