ANALIZA PRZECIWNIKA – NAJCZĘŚCIEJ POPEŁNIANE BŁĘDY


ANALIZA PRZECIWNIKA – BŁĘDY

———————————
Jakiś czas temu, menedżer Leeds United Marcelo Bielsa, tłumaczył się na jednej z konferencji ze swoich metod analizy przeciwnika. W dużym uogólnieniu: wysyłał szpiega na treningi rywali. Mimo, że po aferze kurz opadł, podniosła się dyskusja na temat analizy przeciwnika. Dziś w artykule chciałbym opisać ewentualne  błędy, jakie można popełnić analizując przeciwnika oraz jaki to może mieć wpływ na zespół. Oto wielka dziesiątka:

 

Nie podawaj zbyt wielu informacji – Raporty/analizy przeciwnika, które widzimy online, mogą być pomocne, ale obfitość informacji może przynieść więcej szkody niż pożytku. Możesz łatwo przeciążać zawodników informacjami i będziesz miał trudności z ustaleniem priorytetów, ponieważ wszystko jest przedstawione jako „kluczowy” obszar. Gdy zdobędziesz informacje o swoich przeciwnikach,  dobrym pomysłem jest je przestudiować i zadecydować jakie informację przekażę drużynie. Powinna być widoczna różnica między tym co wiemy o przeciwniku, a tym co przekazujemy zespołowi.

 

Nie zapomnij o czasie – odprawa nie trwa od 10-30 minut przed meczem. Dostarczanie informacji na dwie godziny przed rozpoczęciem meczu, które i tak nigdy nie zostaną wchłonięte przez grupę i częściej niż prawdopodobnie, zniechęci to zawodników do aktywnego słuchania. Na analizę przeciwnika mamy czas w trakcie mikrocyklu treningowego. Jeśli analiza przeciwnika ma być centralnym punktem szkolenia myślę, że powiązanie jej ze szkoleniem przez cały tydzień ma kluczowe znaczenie dla zawodników, którzy zrozumieją i zobaczą obrazy/sytuacje, które próbujesz stworzyć. Dlatego początek tygodnia może być dobrym punktem wyjścia do wprowadzenia pomysłów w stosunku do przeciwnika, a następnie bazowania na nich przez cały tydzień, pozwalając zawodnikom stale widzieć „dlaczego” podczas treningu.

 

Pamiętaj o swoim zespole – jednym z niebezpieczeństw jakie niesie zbyt duże skoncentrowanie się na przeciwniku jest… brak czasu na analizę swojego zespołu. Oczywiście to, czy nasz sposób na grę jest oparty na modelu gry, czy bardziej na analizie przeciwnika (a może jedno i drugie?) zależy od wizji trenera. Nie każdy mecz ma tą samą rangę- być może w wielu przypadkach warto skupić się bardziej na naszym zespole – niż na przeciwnika. Skrajności w dwie strony mogą nieść za sobą skutki.

 

Nie udowadniaj swojej wiedzy – w większości trenerzy kochają taktykę i uważają je za bardziej interesującą niż inne aspekty gry. Niestety jest jedno ale… często zawodnicy myślą inaczej. Kiedy trener odczuwa potrzebę użycia terminologii, której gracze jeszcze nie rozumieją, może dezorientować i frustrować grupę. Oprócz języka, unikaj myślenia, że jesteś u boku Gary’ego Neville’a w przedpremierowym pokazie Monday Night Football, w którym starasz się przedstawić wiele scenariuszy, które mogą doprowadzić do osiągnięcia celu każdą drużynę. Jest bardzo mało prawdopodobne, że twoi gracze zapamiętają wszystkie twoje prognozy.

 

Własna filozofia – patrząc na mecz, możemy zwracać uwagę na rzeczy, na które my zazwyczaj zwracamy uwagę. Nasza wiedza jest bardzo przydatna ponieważ pozwala wychwytywać wzorce gry. Ale najczęściej tylko te, które znamy… Dobrym pomysłem jest zapisywanie sytuacji, które aktualnie miały miejsce na boisku i zwrócenie uwagi czy się powtarzają. Jakie zagranie jest powtarzane przez przeciwnika najczęściej? Może są to sytuacje całkiem nowe dla ciebie? Pamiętajmy że po „drugiej stronie” jest drużyna prowadzona przez trenera, który jest zupełnie inną osobą niż ty.

 

Nuda – często słychać, jak wielu krytykuje zdolność młodych zawodników do skupiania się i przechowywania informacji. Winimy telefony i poziom motywacji, ale czy to naprawdę problem? Jeżeli sięgniemy pamięcią w czasy dzieciństwa, jestem przekonany, że również byliśmy znudzeni  nauczycielami, którzy czytają na głos podręczniki przez ponad trzydzieści minut, w nadziei, że zrozumiemy ten temat. Jeśli nasi zawodnicy spędzają więcej czasu na swoich telefonach, to być może musimy zaktualizować sposób, w jaki prezentujemy informacje i poświęcić dużo więcej uwagi technologii i naszej możliwości dostarczenia jej?

 

Indywidualne wskazówki – czy należy poświęcać czas całej grupy, by przekazać informacje jednej osobie? Być może czasami jest to kluczowa informacja, o której chcielibyśmy żeby wiedzieli wszyscy, ale zdecydowana większość indywidualnych wskazówek może być udzielana w cztery oczy. Indywidualna wskazówka nie jest również rozwiązaniem problemów. Lepiej jak jest narzędziem, które zawodnik może (nie musi) wykorzystać. Po niedawnej grze między Manchesterem United a Leicester City Ole Gunnar Solskjaer przyznał, że doradzał Marcusowi Rashfordowi, aby wykorzystał przy strzale sam na sam przestrzeń między nogami Kaspera Schmeichela. To było coś pięknego usłyszeć, jak Solskjaer ujawnia, że jego napastnik zignorował jego radę…. i nadal strzelił bramkę! Niesamowita historia!

 

Nie dołączaj do Fan Clubu przeciwnika – w raporcie/analizie przeciwnika łatwo jest dać się ponieść cecho naszych rywali. Jako trenerzy możemy docenić  i szanować to, co nasi przeciwnicy prezentują. Uważaj jednak, jak przekazujesz ten szacunek swoim zawodnikom. Niektóre zespoły mogą zinterpretować, że trenerowi brakuje pewności co do ich. Działa to w dwie strony – przedstawianie samych wad przeciwnika może powodować zbytnie rozluźnienie.  Oprócz zalet/wad przeciwnika warto mówić o sposobie „dlaczego” i „jak” ich pokonać.

 

Nie jesteś sam – nie musisz robić wszystkiego sam. Warto poprosić o pomoc asystentów. Przyda się  inne spojrzenie na grę przeciwnika. Od razu nasuwa się pytanie – a jeżeli jestem jedynym trenerem? Angażuj zawodników! Być może oni mogą zanalizować grę rywali. Zadawaj pytania – aktywuje to grupę w odkrywanie rozwiązań.

 

Nie bądź niespójny – w sezonie zawsze znajdą się trzy/cztery najważniejsze mecze. Nie zawsze oznacza to, że trzeba wykonać dłuższą i bardziej szczegółową odprawę. Czasami lepiej jest pójść w drugą stronę – mniej szczegółów i tylko ogólny zarys gry przeciwnika. Pamiętajmy, że jest to czas w którym emocje są podwyższone. Trema zawodników jest zdecydowanie większa, a to ogranicza ich percepcję przyjmowania informacji.

 

„Jeśli znasz siebie i swego wroga, przetrwasz pomyślnie sto bitew. Jeśli nie poznasz swego wroga, lecz poznasz siebie, jedną bitwę wygrasz, a drugą przegrasz. Jeśli nie znasz ni siebie, ni wroga, każda potyczka będzie dla Ciebie zagrożeniem.”

Sun Tzu „Sztuka Wojny”.

 

 

Artykuł został napisany na bazie artykułu Gary’ego Curneen’a „Top 10 opposition analysis mistakes” oraz przemyśleń własnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *